Nadszedł czas służby. Akcje sprzątania nagrobków mamy już za sobą, właśnie sprzedajemy znicze, kwestujemy lub rozdajemy ciepłą herbatę, z tyłu głowy mając to, że już za nieco ponad tydzień czeka nas uczestnictwo w licznych wartach. A potem już krótka droga do chodzenia po instytucjach z Betlejemskim Światłem Pokoju i kampaniami w social mediach związanymi z niestrzelaniem w sylwestra. I… to wszystko w ramach służby?
Harcerska służba to bardzo ogólne sformułowanie, niosące za sobą nieco inne znaczenie dla każdego z nas. Jedni za filar służby uważają warty podczas uroczystości państwowych czy lokalnych, drudzy myśląc o służbie, mają w głowie pomoc potrzebującym, a jeszcze inni służbą nazywają sadzenie lasów czy zbieranie śmieci. I w gruncie rzeczy… wszyscy mamy rację.

Nasze pole działania nie ogranicza się tylko do pojedynczych przedsięwzięć; do pobieżnego angażowania się w święta narodowe czy jednorazowej zbiórki karmy dla zwierząt ze schroniska. Jest to proces, który trwa przez cały rok, nieprzerwanie od lat. Który kształtuje nowe pokolenia ludzi pełnych empatii, miłości i poczucia przynależności do ojczyzny. Działania, które podejmujemy, kierujemy do różnych grup odbiorców, holistycznie odpowiadając na potrzeby otoczenia. Drużyny oraz hufce nieustannie planują coraz to nowe przedsięwzięcia – pożyteczne dla środowiska i atrakcyjne dla harcerzy. Bo działanie na rzecz innych wcale nie musi być nudne. Służba jest bowiem wpisana w nasze harcerskie życie. Od zucha bierzemy udział w obchodach świąt, w zbieraniu kasztanów i żołędzi dla zwierząt na zimę, w uroczystych mszach czy pomocy potrzebującym. Wynika to z Prawa i Przyrzeczenia Harcerskiego, których służba Bogu, Ojczyźnie i bliźnim jest integralną częścią. Dorastamy więc, w poczuciu odpowiedzialności i ze świadomością tego, że mamy realny wpływ na to, co dzieje się wokół nas. Każdy członek ZHP, często nawet nie zdając sobie z tego sprawy, spędza niezliczone godziny pełniąc służbę – zuchy, harcerze, wędrownicy czy instruktorzy, każdy na miarę swoich możliwości zostawia ten świat trochę lepszym, niż go zastał.

Wsparciem w znalezieniu pola do działania i pomyślnym jego przebiegiem stają się instrumenty metodyczne – tutaj główną rolę grają tropy, dzięki którym każda metodyka może dostosować służbę do swoich możliwości, nie tracąc przy tym ambicji swych celów. To przyjazna i zarazem stymulująca harcerzy metoda, bo to od nich zależy, jak zaplanują swoje działania, co zrobią i czy wywiążą się z powierzonych obowiązków. Dodatkową pomocą mogą stać się również sprawności, stopnie oraz wyzwania, wspierające indywidualny rozwój każdego członka drużyny. Dzięki temu satysfakcja z pełnionej służby, będącej kolejnym krokiem w kierunku zdobycia stopnia jest jeszcze większa!
Nie sposób jest więc zebrać wszystkie rodzaje służby czy formy, przez które może być ona realizowana. Ile środowisk, tyle działań. A nowych głów wypełnionych pomysłami wciąż przybywa. Dlatego najważniejszym pozostaje fakt, żeby podejmując służbę robić to świadomie, na miarę swoich możliwości, z jasno określonym celem i uśmiechem na twarzy. Wtedy sukces mamy gwarantowany!
Fot. Jakub Boiński / ZHP
